Są na świecie takie miejsca, których nie da się zapomnieć. Wydają się zbyt piękne, by były prawdziwe. Takie gdzie przyroda gra pierwsze skrzypce, a człowiek czuje się tylko gościem – mile widzianym, ale nie najważniejszym. Do takich miejsc należy Kauai – najstarsza i najbardziej zielona z hawajskich wysp.
Tu dominuje zieleń, ocean, zapach plumerii i dźwięk wodospadów. Gdy stoisz na krawędzi Waimea Canyon, masz wrażenie, że świat się zatrzymał – a Ty razem z nim.
Dlaczego warto tu pojechać?
Bo to jedno z ostatnich miejsc, gdzie natura mówi głośniej niż człowiek. Gdzie poranki są ciche, wieczory pachną hibiskusem, a lokalni ludzie przypominają, że mniej znaczy więcej.
Na Kauai nie musisz „zaliczać atrakcji” – wystarczy, że po prostu jesteś.

Dodaj komentarz